Mentoring


Mentoring staje się coraz bardziej popularny, ponieważ to narzędzie znacznie skraca drogę do znajdowania właściwych rozwiązań. W przeciwieństwie do coachignu, zasoby coacheego nie mają znaczenia, bo główną zasadą mentoringu jest to, iż dysponować musi nimi mentor. Innymi słowy – mentor to ktoś, kto sam przeszedł określoną drogę i dzieli się jej meandrami ze swoim podopiecznym po to, by ten nie musiał już powielać błędów, które mentor kiedyś popełnił na własnej drodze.

Tak jest po prostu szybciej i prościej – jeśli ktoś, dajmy na to, osiągnął w określonej dziedzinie konkretny poziom umiejętności, to uczenie się tych umiejętności od tej osoby zaoszczędza nam czas, zabezpiecza przed wieloma ślepymi uliczkami i potknięciami, których możemy sobie po prostu oszczędzić. Warunek jest jedynie jeden – mentor w określonej dziedzinie dysponuje własnym doświadczeniem, a nie jedynie wiedzą teoretyczną.

Mentor to praktyk, ktoś, kto teorię skutecznie przełożył na praktykę i ma precyzyjną wiedzę na temat błędów, które w danej dziedzinie najczęściej są popełniane i – z jednej strony – uczą, ale jednocześnie spowalniają możliwość osiągnięcia zakładanego efektu. To jak z nauką jazdy na motocyklu – można i owszem nauczyć się samemu, brnąc przez proces budowania umiejętności z trudem i mozołem, a jednocześnie narażać się na kompletnie niepotrzebne pomyłki. Dlatego warto to zrobić z instruktorem jazdy, który nie tylko wie, co zrobić, by się nauczyć, ale też czego po drodze nie robić. To drugie jest często tak samo ważne, jak pierwsze.